wtorek, 8 października 2013

Czas... START!

Tak, to znowu ja, znowu tutaj. Dlaczego? Chciałam założyć nowego bloga, do pomocy w walce samej ze sobą, ale stwierdziłam, że to bez sensu, skoro mogę zrobić to tutaj. Chcę osiągnąć swój cel. Marzę o tym. Na razie pierwszym jest 75kg. Następnie 70. Aż do 65, czyli mojej wymarzonej wagi. Ile jest teraz? Dużo, stanowczo za dużo. 77,1kg. Ważyłam się 10 minut temu. Hm... Jak chcę to osiągnąć? KONIEC ze starymi nawykami. Od teraz przed szkołą kanapka chleba orkiszowego z polędwicą, do tego czerwona herbata. W szkole dwie małe kanapki takie, jak przed szkołą, do tego niegazowana woda. Po szkole normalny obiad u babci. Po powrocie do domu czerwona herbata. Ewentualnie jakiś owoc w ciągu dnia. Do tego ćwiczenia, jednak nie mam pomysłu jakie, co da najlepszy efekt... Dam radę? Muszę! Tym razem dam!


Dziś:
1 śniadanie: 1 kanapka chleba żytniego muśnięta margaryną o smaku chleba z plastrem polędwicy
2 śniadanie: 2 kanapki -||- + jabłko
Obiad: ziemniaki, surówka z marchewką, pierś z kurczaka
Do picia: czerwona herbata, woda niegazowana z jodem.


BĘDZIE PIĘKNIE!!!